Dzień dziesiąty.
Trasa z dziesiątego dnia – 310km
Na ten dzień naszym głównym celem było przejechanie drogi d915 – znajduje się ona na liście najniebezpieczniejszych dróg na świecie (https://www.dangerousroads.org/europe/turkey/3923-bayburt-of-yolu-d915.html?highlight=WyJkOTE1Il0= ).
Niestety prognozy były takie, że mieliśmy 2h na przejechanie całej trasy między burzami. No to ruszyliśmy.






W tym miejscu niewinnie zaczyna się droga D915





Po chwili już górskie widoki.








Na szczycie przełęczy musieliśmy poczekac aż maszyna usunie śnieg.





Pojawiły się niezłe zaspy.




















Zrobiło się też błotnisto.








Zjazd z przełęczy agrafkami po błoto-śniegu-kamieniach






















Deszczu udało się uniknąć i nawet wyszło śłońce.











Po chwili dotarliśmy nad Morze Czarne. Byliśmy jakieś 120km od Gruzji. W tle było widać ośnieżone szczyty Kaukazu.








Nocleg znaleźliśmy na obrzeżach jakiegoś mało ładnego miasta tuż nad morzem.
























Wieczorne rozmowy.




W tym czasie Rafała stopa zmieniała rozmiar i kolory.

